Etykiety
przemyślenia
(9)
self-taken
(8)
kosmetyki
(3)
marudzenie
(3)
DIY
(1)
Marudowie
(1)
Najgorsza dziewczyna
(1)
fashion
(1)
sobota, 8 września 2012
środa, 5 września 2012
poniedziałek, 3 września 2012
15
Może i nie mam pięknych nóg, ale to, co mam na nich, jest piękniejsze od twojej twarzy... suko.
Próbuję napisać coś o współczesnych kobietach (będąc wyjątkowo niewspółczesną). A może po prostu poskładam swoje własne myśli i doprawię ripostą Pana Marudy?
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
14
W zasadzie nie boję się pająków (nawet uważam, że niektóre są prześliczne), ale pooglądałam kilka bardziej i mniej przyziemnych pajęczych galerii w sieci i nagle spostrzegłam, że między łóżkiem a ścianą jest taka niepozorna przestrzeń, w której stronę spoglądać będę już zawsze niepewnie.
- źródło grafiki, wyszukano przez Google
sobota, 9 czerwca 2012
13
Metoda: zamiast czekać na abstrakcyjne "po sesji", kiedy to wydarzą się wszystkie imprezy, karaoke, zakupy, rajdy rowerowe i pływanie na waleta w morzu, kiedy przestaniemy objadać się pizzą, zaczniemy cieszyć życiem i zrealizujemy wszystkie szalone pomysły, postanowiłyśmy z Alisasi cieszyć się z małych kroczków do przodu, na przykład jej zaliczenia Najstraszniejszego Egzaminu i mojego wstania z łóżka przed dziesiątą celem poprowadzenia wykładu opartego na zwariowanej analizie sztuki Stopparda w oparciu o motyw incepcji (i wiele innych).
Pragnę pozdrowić siebie z początków semestru letniego, która postanowiła, że nie pozwoli sobie być podczas sesji w czarnej dupie i nie zostawi najgorszego na ostatnią chwilę. Gdzie teraz jesteś, suko?!
Tak dawno ich nie słuchałam. Znowu nie mogę przestać.
Lokalizacja:
Sopot, Polska
piątek, 1 czerwca 2012
12
Przychodzi taki moment, że
człowiekowi chce się wszystkiego naraz, a z drugiej strony nie chce się nic, w wyniku
czego siedzi się, jak kretyn, przez cały dzień na dupie i obmyśla dziesięciotysięczny
plan na siebie, gospodarkę, społeczeństwo i politykę międzygalaktyczną. Taki
moment to sesja.
Tylko w sesji biorę się za pisanie
sztuk, co jednocześnie skazuje je na niedokończenie. Boże, myślę, jak bardzo
bym chciała zacząć coś i po prostu skończyć. Niewymuszenie, spontanicznie, by przez chwilę być zadowoloną –
jak kiedyś, gdy człowiek był twórczy w sposób czysty i nieświadomy, a zanim stał
się najgorszą mendą dla samego siebie (krytykiem), poznał, jak nie powinno się
tworzyć (spotkał krytyków) i dowiedział o setkach metod na to, jak tworzyć
należy (poszedł na studia). Nie ma nic gorszego, niż analiza własnych wypocin.
To jak obudzenie się rano obok śmierdzącej tanim piwem i fajkami wywłoki, która
całą noc wydawała się księciem, z tym, że tanim piwem i fajkami śmierdzą
kartki/ płótno, gdy całą noc miało się wrażenie obcowania z cholernym
geniuszem. Inkub - wyobrażenie własnej kreatywności ulatuje wraz z nocą,
pozostawiając wstyd i powolne uświadamianie sobie przykrej prawdy – dałam się
wydymać chaotycznej inwencji. Wielu inwencjom. Tfu! Wstaję i czytam, oglądam
szkice. Patrzę w lustro – wtedy najbardziej gardzę sobą i tym co robię. Powinnam
to robić lepiej, a przynajmniej skuteczniej.
Pomysły
to fantomy, które przeżywają tylko nieuwolnione z odmętów umysłu. Realizacja
zawsze psuje. Człowiek nie jest doskonały, by ucieleśniać własne wizje. Czekaj,
czekaj, ja jeszcze próbuję! Tylko nie umiem kończyć, kiedy zacznę, ani
zaczynać, gdy widzę koniec. Chciałabym umieć kończyć. Konsekwentnie. Jeszcze
wierzyć do końca tak w siebie, jak potrafię w urojenia; szanować swoją pracę
tak, jak staram się szanować pracę innych.
Jeszcze nowe buty, jak lecimy koncertem
życzeń.
Tylko
w sesji człowiek ma tak retoryczne przemyślenia, które tak swobodnie
uzewnętrznia. Tysiąc lat historii malarstwa, rzeźby i architektury nauczy się
samo. Potem tylko z górki. Ole!
środa, 11 kwietnia 2012
11,5
Mogłam mieć piegi albo śmieszny tik, ale mam alergię.
Noc boję się, że się uduszę przez sen, a co dzień, że w sposób wyjątkowo żałosny zasmarkam siebie i cały tramwaj.
I tak cały rok. Dookoła niezliczone wrogie wojska alergenów.
Taki post to nie post, więc dodam mu trochę magii. Hipnotycznie cudowny Faun.
Taki post to nie post, więc dodam mu trochę magii. Hipnotycznie cudowny Faun.
Lokalizacja:
Gdańsk, Polska
Subskrybuj:
Posty (Atom)


.jpg)